strona główna  |  plan wyprawy |  relacja |  informacje praktyczne |  zdjęcia |  o nas |  księga gości |  forum |  szukaj


Podpis:

E-mail:

420092551

(skopiuj liczbę z lewej kolumny)

Treść:

 


Eforie (a@wakacjewrumunii.pl)

2010-06-17 16:13:47

Rumunia jest naprawdę warta odwiedzenia. http://wakacjewrumunii.pl/?cat=15


Robert Hipp (robert.hipp@roberthi)

2010-02-17 10:44:31

Gratuluję i zazdroszczę :) Też przymierzam się do Rumunii. Dużo ciekawych informacji.Serdecznie pozdrawiam.


shaggysheep (shaggysheep@o2.pl)

2009-07-28 13:31:37

ze znajomymi wybieramy sie do Rumunii w drugiej polowie sierpnia. planujemy przejazd pociagiem z Krakowa do Brasov. zabieramy namiot i zamierzamy pod nim spedzic 2 tygodnie urlopu :) glownie wedrowki po gorach ale na bank bedziemy tez zwiedzac. pozdrawiam!


maddie (druid19@gmail.com)

2009-07-23 08:11:09

a my sie wybieramy jakos w sierpniu, jak ktos jedzie niech da znac, bedzie ciekawiej :-)


lk (janosz.matjosz@gmail)

2009-07-22 04:59:21

Jeśli ktoś jest zainteresowany wyprawą w pażdzierniku 2009 proszę o kontakt: janosz.matjosz@gmail.com


Aneta i Paweł (pan-z-nad-rzeki-bug@)

2008-08-20 07:15:33

Dziękujemy właścicielom strony za cenne informacje, częściowo ruszyliśmy Waszymi śladami. Korzystaliśmy też z przewodnika wydawnictwa Bezdroża. Byliśmy dwa tygodnie, wróciliśmy przedwczoraj. Wiele się zmieniło, w szczególności ceny. Są bliskie tych naszych. Nie ma problemu z zakwaterowaniem, nawet w małej wsi są pensjonaty, 25-35 Euro za dwie osoby ze śniadaniem lub bez. Jest sporo pól namiotowych, do 5 E za osobę, tam standart jest już różny, trzeba pytać i mieć oczy otwarte. Miły pensonat, czysty z dobrym jedzeniem, śniadanie i obiadokolacja oraz wino, palinka, dodatkowe kawy, woda mineralna, to wydatek 150-180 Lei za dzień (pokój małżeński z TV, własnym WC i prysznicem). Można taniej u górali, ale standart już wtedy mniejszy. Polecamy polską wieś Plesza, niedaleko Suczawy, 10 Euro ten sam standart co w/w, jedzenie i picie, to alkoholowe też nie do \"zmordowania\". Pojechaliśmy samochodem przez Słowacje i Węgry, nadkłada się drogi aby dotrzeć na teren Bukowiny, ale jedzie się bezpiecznie. Polski przedsiębiorca mający firme w Bukowinie nadal jeździ tą drogą. Drogi w Rumunii są ... złe, przeciętna jazdy to 45 km/h. Absolutnie nie należy podróżować własnym samochodem nocą, chyba, że komuś jest niemiłe własne zdrowie i życie. Ceny paliw troche mniejsze niż w Polsce, na stacjach Petro i Lukoil można płacić kartą, zawsze należy zapytać, nawet jeżeli są nalepki VISA, Master itd. Unikać stacji nieznanych. Koniecznie należy się zaopatrzyć w atlas samochodowy Rumunii. Na granicy należy zapytać o winietę i ją kupić. Policja rumuńska to teraz nowa ekipa młodych ludzi, nie ściga za nic, ale kontrole radarowe są częste, nawet na przełęczach górskich. W razie problemu można się do nich zwrócić, znają podstawowy angielski i pomogą. Rumunia to kraj kontrastów od bogactwa po biede. Głównym językiem obcym jest angielski, nawet z dziećmi na wsi można się dogadać. Gdzieniegdzie po niemiecku, szczególnie miasta Transylwanii. W Bukoqwinie po polsku,angielsku, ukraińsku (rozumieją polski jak mówi się wolno), francuski jest już mało używany, mimo dość dużej ilości turystów znad Sekwany. W naszych wsiach bukowińskich odradzamy noclegi w Domach Polskich, tym wszystkim, którzy szukają minimum komfortu, lepiej w Pleszy za te same pieniadze wynająć pokój i zaznać starej polskiej gościnności. Wybór należy podjąć samemu, każdy, czy to Rumun, Węgier, Niemiec, czy Polak pokazuje swoją kwatere jeszcze przed podjęciem decyzji o noclegu. Jeżeli nie to szukajcie dalej. Jadąć znaleźliśmy pensjonat za 100 lei bez śniadania, warunki nader skromne, za 3 km był nocleg za 80 lei za 2 osoby ze śniadaniem w warunkach rzeczywistych dla 3 gwiazdek dodanych do nazwy pensjonatu. Wymiana peiniędzy, płacić kartą gdzie to możliwe (pytać przed zakupem!!!), na granicy 100 Euro = 330 Lei. Miasta przygraniczne można zobaczyć i zwiedzić, ale kantory i banki omijać DUŻYM łukiem! Ceny podane na tablicach nie odpowiadają rzeczywistości! W Satu Mare dostaliśmy 289 Lei za 100 Euro!!!! Lepiej jest na Bukowinie i w środku Transylwanii, 100 E = 348 do 356 Lei. Pytać i jeszcze raz pytać, niech pokażą na kalkulatorze ile Lei dostaniemy za Euro, nie sugerować się napisami i kwotami na tablicach , kartkach itd. Co jeszcze... jechać!!!! Przepiękny kraj, polskie ślady, urok wsi rodem prawie z XIX wieku, zamki, kościoły warowne, zamki chłopskie, monstyry, te wszystkie zabytki są autentyczne, jeszcze nie zrobione pod turystę, choć opłaty już tak, 6 Lei za osobę + 6 do 12 Lei za zdjęcia, wewnątrz monatyrów nie można filmować i robić zdjęć, należy to uszanować. W niektórych można, ale bez światła i flesza. Ja kupiłem jeszcze w Polsce 400 film do aparatu analogowego i śmiałem się do rozpuku jak wszyscy musieli pochować cyfrówki :). Więcej info podam każdemu rzeczywiście zainteresowanemu na mail. Za jakiś czas powstanie i nasza strona w internecie. To nie ma być konkurencja dla tej, która jest pierwowzorem dla każdego, kto się tam wybiera i winna taką pozostać! My będziemy pisać głównie o Bukowinie i jej polskości, problemach ludzi i tego regionu. Tą prace, która została tutaj wykonana należy nie tylko szanować, ale z niej korzystać i czerpać. Jeszcze raz ukłony dla właścicieli. Serdecznie pozdrawiamy.


Kamila (niespokojnaona@inter)

2008-06-16 07:12:09

Choć mało prawdopodobne jest, aby Twoja propozycja złożona była nadal aktualna- to ja właśnie w tej sprawie;) Mam w planach podróż właśnie w te zamkowe rejony- najlepiej na początku sierpnia i również jestem z Gdyni no i pomyślałam sobie, ze odezwę się do Ciebie... Jeśli to wciąż aktualne- daj znać.


Piotr (biuro@marpress)

2008-02-28 02:16:59

Latem jadę do Transylwanii; dwa, trzy dni spędziłbym na Spiszu. Szukam pasażerki, którą ineresują zamki i regionalne jedzonko. Wyjeżdzam z Gdyni. Szczegóły do dogadania. Piotr


Kasia i Marek (euro3_72@o2.pl)

2008-02-24 04:16:12

Witajcie, planujemy wyprawę do Rumunii samochodem na początku lipca 2008, szukamy współtowarzyszy podróży. Uwielbiamy podróże po Europie własnym samochodem. Zwiedziliśmy Litwę, Łotwę, Chorwację, Włochy. Czekamy na korespondencję na nasz e-mail. Piszcie na nasz e-mail. Pozdrawiamy, Kasia i Marek euro3_72@o2.pl


| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |

(c)2003-2006 by Alicja i Ireneusz Kułaga, www.dieslunae.net