![]() |
|
strona główna | plan wyprawy | relacja | informacje praktyczne | zdjęcia | o nas | księga gości | forum | szukaj |
|
|
Dział ten jest w trakcie tworzenia, więc kolejne pozycje będą dodawane sukcesywnie. Dojazd Na Bukowinę najlepiej dostać się autobusem Przemyśl - Suczawa (patrz informacje praktyczne). Do Transylwanii można dojechać dwiema trasami: autobusem do Suczawy i stamtąd koleją (bilet około 30zł) lub przez Słowację i Węgry. W drugim przypadku polecamy następujący sposób (prawdopodobnie najtańszy). Najpierw pociągiem pośpiesznym z Warszawy przez Katowice do Budapesztu dojeżdżamy do Sturova (przedostatnia stacja w Słowacji). Oczywiście w kasie kupujemy bilet tylko do granicy (Zwardoń) oraz tzw. przejściówkę (ok. 12 zł). Bilet na trasę w Słowacji kupujemy u słowackiego konduktora (około 400 koron). W Sturovie przekraczamy na piechotę granicę i dochodzimy do dworca autobusowego w Esztergomie (ok. 6 km od dworca kolejowego w Sturovie). Stamtąd 3 razy w tygodniu (w poniedziałek, środę i piątek) kursuje bezpośredni bus do Klużu (bilet kosztuje 15 euro). Informacje o busie: Comatim Trans, tel. 0264-441410, 0722-260137 (Rumunia). Można także przekroczyć granicę słowacko-węgierską pociągiem i dojechać do samego Budapesztu (bilety kupujemy oczywiście metodą od granicy do granicy). Z Budapesztu kursuje dużo tanich busów do Oradei, skąd pociągiem można dostać się w każde miejsce w Rumunii. Uwaga! Zmienił się przewoźnik obsługujący kursy autobusów na trasie Przemyśl - Suczawa! Teraz autobus ten kursuje z Katowic do Bukaresztu i jest znacznie droższy. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie: http://www.pks-przemysl.pl/. Powrót Wszystko zależy skąd wracamy. Z Bukowiny najlepiej jest wrócić autobusem do Przemyśla (patrz informacje praktyczne). Z Transylwanii najkrótsza droga prowadzi przez Węgry i Słowację. My wracaliśmy najpierw busem z Klużu do Esztergomu (miejscowość na granicy węgiersko-słowackiej), który kursuje 3 razy w tygodniu (we wtorek, czwartek i sobotę; informacje: Comatim Trans, tel. 0264-441410, 0722-260137 wRumunii) i kosztuje 15 euro. Z Esztergomu na piechotę przekroczyliśmy granicę i doszliśmy do dworca kolejowego w Sturovie (około 6 km). Tam kupiliśmy bilet na pociąg pośpieszny (relacji Budapeszt-Warszawa) do stacji Skalite Hr. za 384 koron. Aby przekroczyć granicę nie jest potrzebna już żadna dodatkowa tzw. przejściówka. W Zwardoniu u polskiego konduktora bez dopłaty kupiliśmy bilet na dalszą podróż. Podobno najtaniej jest skorzystać z busów jadących z Oradei do Budapesztu, a stamtąd jechać metodą od granicy do granicy. Najwygodniej jest, oczywiście, po prostu kupić międzynarodowy bilet z Rumunii do Polski :) Autobus Przemyśl - Suczawa Autobus kursuje 2 razy w tygodniu. Z Polski wyjeżdża w środy i piątki o godzinie 7:30, a z Suczawy w poniedziałki i środy o godzinie 3:30 rano. Podróż trwa około 14 godzin (506 km), a bilet kosztuje 70 zł w Polsce i 600 000 lei w Rumunii. Z powodu dużego zainteresowania bilet najlepiej wcześniej zarezerwować. Więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej PKS Przemyśl. Autobusy Każdy autobus ma przyznaną kategorię (I-IV). Lokalne są przeważnie kategorii IV, co oznacza dość wolną i głośną jazdę. Autobusy nie kursują zbyt często, dlatego popularnym środkiem transportu jest okazja. Przystanki w wioskach i małych miejscowościach są śle oznakowane, ale nie jest to problemem. Należy albo wziąć przykład z mieszkańców, albo po prostu spróbować zatrzymać autobus w dowolnym miejscu. Ceny biletów autobusowych są nieznacznie większe od cen biletów na pociąg osobowy i można przyjąć przelicznik 10km = 10 000 lei. Kolej Standard kolei rumuńskiej nie odbiega wiele od standardu kolei polskiej. Co więcej, naszym zdaniem pod wieloma względami CFR jest lepsze od PKP! Przede wszystkim kolej w Rumunii jest tańsza i punktualna, a częstotliwość kursów pociągów o wiele większa. Pociągi osobowe wyglądają tak samo jak nasze, jadą może trochę zbyt wolno, ale polecamy je wszystkim, którzy mają ograniczony budżet. W pozostałych pociągach (accelerat, rapid, IC...) obowiązkowo należy wykupić miejscówkę. Biorąc jednak pod uwagę, że za 11000 lei zyskujemy pewność, że będziemy siedzieć, jest to raczej dobry pomysł. Bilet w tych pociągach składa się z trzech kartoników: biletu na pociąg osobowy, supplementu (dopłacie) oraz miejscówki. Ponadto podróżowanie nocnymi pociągami (w nocy zalecamy co najmniej acceleraty) jest zupełnie bezpieczne, co stwarza możliwość połączenia podróży z noclegiem :) Pociąg nie przyśpiesza ani nie hamuje gwałtownie, więc śpi się bardzo dobrze. W Internecie na stronie CFR (http://www.cfr.ro) można sprawdzić rozkład jazdy pociągów oraz aktualne ceny biletów. Okazja Okazja, czyli płatny autostop, jest alternatywnym dla transportu publicznego środkiem komunikacji w Rumunii. Dzięki niemu, często taniej niż autobusem, można szybko i wygodnie poruszać się po kraju. W każdej miejscowości (zazwyczaj na jej obrzeżu) są zwyczajowe miejsca, gdzie zatrzymuje się okazje. Można jednakże próbować zatrzymywać samochody wszędzie - co najwyżej jakiś miły przechodzień wskaże nam gdzie powinniśmy to robić. Kiedy samochód się zatrzyma, od razu należy powiedzieć gdzie chcemy jechać. Płaci się na koniec, najczęściej równowartość ceny biletu autobusowego na tym odcinku. Nie polecamy pytać się ile, bo to stwarza kierowcy okazję do zawyżenia ceny :) Jazda okazjami jest popularna i zupełnie bezpieczna. Bardzo często, szczególnie jeżeli wygląda się na turystów, kierowcy wypytują skąd się jest itd. i na koniec nie biorą pieniędzy:) Niestety, najczęściej mówią tylko po rumuńsku... Ceny Wiele osób pyta ile kosztował nas cały wyjazd i jakie są ceny w Rumunii. Przede wszystkim nie należy nastawiać się, że jest tam bardzo tanio. Owszem, jest taniej niż w Polsce, ale też wiele produktów (szczególnie znanych marek) szokuje cenami. Cały wyjazd kosztował mniej niż 600 zł od osoby (transport, noclegi, jedzenie), z tym że żyliśmy tam raczej skromnie. Ceny noclegów kształtowały się w granicach 20-60 zł (najdroższy był w Sybinie) od osoby. Przewodniki Polecamy dwa znakomite przewodniki wydawnictwa Bezdroża, z których
z powodzeniem sami korzystaliśmy: Bukowina.
Kraina łagodności Michała Jureckiego oraz Transylwania.
Twierdza rumuńskich Karpat Łukasza Galuska, Alexandru
Dumitru, Tomasza Pollera (600 stron o samej Transylwanii!). Zdecydowanie
odradzamy przewodnik Pascala, którego jedyną zaletą jest to, iż swoją
skromną treścią obejmuje całą Rumunię. Z pewnych źródeł wiemy,
że już wkrótce ukaże się kolejny przewodnik wydawnictwa Bezdroża,
który również opisywać będzie cały kraj. |
|
|
(c)2003-2006 by Alicja i Ireneusz Kułaga, www.dieslunae.net |
|